ŻEGOCINA - TEKSTY  ŹRÓDŁOWE

Fragment listu jaki napisał legionista Józef Trela do ówczesnego proboszcza parafii żegocińskiej. Są to wspomnienia walk, w których uczestniczył na przełamie lat 1914-1915. Oryginał listu znajduje się w archiwum kościelnym w Żegocinie.


    
"W pierwszych dniach grudnia 1914 r. przyjechaliśmy koleją z Makowa do Mszany Dolnej, następnie forsownym marszem dotarliśmy do Limanowej. W Dobrej wzięliśmy do niewoli rosyjską patrol konną składającą się z 76 ludzi, w tym 4-ech oficerów.

    Z Moskalami stoczyliśmy koło Limanowej szereg walk, a Limanowa przechodziła z rąk do rąk. Wreszcie Moskale cofnęli się szosą w kierunku Żegociny. Na drugi dzień opanowaliśmy wzgórza nad Bełdnem i sąsiednimi wioskami. Po zajęciu wioski Bełdno kapitan Norwid wysłał patrole w kierunku Łąkty, gdzie naszą patrol przyjęto gościnnie we dworze. Prusacy zajmowali pozycje na lewo od naszych i rozporządzali 100 armatami.

   Rankiem przy grzmocie dział rozpoczął się atak i grupa Legionów zaatakowała wzgórze Żarnówka od południa, a Prusacy od strony zachodniej. Bitwa szalała do godz. 4-tej po południu, a do niewoli zabrano 4.750 Moskali. Po przenocowaniu w Bełdnie na drugi dzień udaliśmy się przez Limanową do Marcinkowic, gdzie druga grupa Legionów walczyła zawzięcie z Moskalami. Po połączeniu obu grup stawiliśmy opór z pomocą 2 pułków austriackich sprowadzonych z Serbii. Wkrótce przyszło do walnej zwycięskiej bitwy, a Moskale cofając się potopili działa w Dunajcu.

   Za kilka dni wkroczyliśmy do Nowego Sącza, gdzie nas przyjęto entuzjastycznie. Po krótkim pobycie udaliśmy się na dalsze boje w kierunku Tarnowa. W bitwach brali udział pułkownik Śmigły Rydz, podpułkownik Norwid, porucznik Sarnat, a całą operacją kierował brygadier Józef Piłsudski."


[powrót]