Żegocina
W rocznicę fundacji
"Roku
Pańskiego tysiąc dwieście dziewięćdziesiątego trzeciego. Wszystkim razem i każdemu
z osobna, współczesnym i przyszłym niniejszą treścią wiadomo czynimy, że my
Zbigniew Żegota, dziedzic Łąkty, idąc za radą zbawienną naszych przyjaciół, po
dobrym namyśle, w pewnej nadziei zbawienia dusz naszych przodków, teraz żyjących i
potomków, fundujemy kościół we wsi naszej Wola Żegota zwanej na cześć Boga
Wszechmogącego i Świętego Mikołaja naszego patrona, który to kościół uposażamy z
wszelką wolnością lasami, łąkami i ornymi polami bez wszelkiej przeszkody do użytku,
posiadania i na dobry użytek obracania podług woli plebanów. Prócz tego nadaliśmy
temu kościołowi młyn w rzeczonej wsi Wola Żegota leżący z wszelkimi prawami i
wolnością jak go sami posiadaliśmy, na zawsze, nic tamże sobie albo naszym następcom
nie rezerwując, lecz pełnomocnie darowaliśmy i darujemy" - czytamy zapisany tymi
słowami w Księgach parafialnych Żegociny fakt ufundowania kościoła przez Zbigniewa
Żegotę.
Do tego - podważanego jednak przez niektórych z uwagi na domniemaną
okoliczność falsyfikacji dokumentu fundacyjnego - faktu nawiązują organizowane co roku
od jakiegoś czasu uroczystości urodzin Żegociny. W tym roku - 11 sierpnia - odbyły
się 709. Nie brakowało atrakcji. Były zawody pożarnicze, konkurs strzelecki, występy
zespołów muzycznych. Jubileuszowi towarzyszy otwarta w Centrum Kultury i Turystyki
wystawa "Żegocina w dawnej i nowej fotografii".
Wieś miała zostać założona przez niejakiego Wierzbiętę, a dziać się
to miało w czasach króla Bolesława Krzywoustego, czyli w I poł. XII w. Ufundowanie
kościoła, wiązać się mogło - choć brak na to dowodów - z bardzo prawdopodobnym
lokowaniem w tym samym czasie wsi na prawie niemieckim. Stąd fundacja kościoła wiąże
się z "narodzinami" miejscowości. Dziś Żegocina - chcąc się rozwijać -
stawia na rozwój agroturystyki i rzemiosło. Ma ku temu odpowiednie predyspozycje.
JP |